Napisała do nas rozgoryczona Marta – wysuwając poważne ostrzeżenie do Polaków mieszkających za granicą.
Marta Napisała.
Ostatnio widziałam w telewizji, jak premier Polski Mateusz Morawiecki namawiał Polaków do powrotu do Polski.
Pomyślałam sobie, co ten „typ” wkręca tym ludziom? Czy to drugie wcielenie Tuska.
Moi Kochani, kocham Polskę i nie chcę stąd wyjeżdżać, jednak ostrzegam Was wszystkich przed Polską.
Ogólnie rzecz biorąc, jestem trochę chora, mimo to, że opłacam gigantyczne składki na ubezpieczenia i podatki to do lekarza muszę chodzić prywatnie, bo terminy są raz na 6 miesięcy, mimo to, że płace 2,500 zł miesięcznie podatków i składek to w tym roku wydałam dodatkowo 2,5 tys. zł na prywatnych lekarzy.
Na rękę zarabiam 3,500 zł miesięcznie, to nie dużo – ale na podatki i ZUS państwo zabierają mi 2,500 zł, bo przed odciągnięciem podatków i ubezpieczeń przecież zarabiam 6,000 zł.
Pytam się gdzie tu wracać, gdzie tu sprawiedliwość, dlaczego muszę dodatkowo płacić za lekarzy, aby się do nich dostać, dlaczego państwo mi tyle zabiera, ale w zamian mam tak mało?
Pytam, dlaczego Premier Mateusz Morawiecki namawia Polaków do powrotu do kraju, w którym za wszystko trzeba płacić dwa razy. Za co ja wam płace? Albo ubezpieczenie mam, albo go nie mam.
Jak dla mnie, namawianie premiera Morawieckiego przypomina dokładnie zachowanie Donalda Tuska, który sam namawiał Polaków do powrotu do Polski i następnie uciekł ze stołka premiera Polski na urzędnicze stanowisko w Brukseli. Nic więcej – jak państwo z tektury.

