Rząd Polski obiecał, że w ciągu następnych lat obniży podatki małym i średnim firmom.
To bardzo dobra wiadomość dla wielu Polaków, bo teoretycznie zostanie więcej pieniędzy w kieszeni. Z drugiej strony obniżenie podatków idzie w parze z podwyższeniem płacy minimalnej i wprowadzeniem PPK – więc wielu przedsiębiorców może nawet nie odczuć planowanych zmian, zamiast zaoszczędzone pieniądze przeznaczyć na inwestycje, będzie trzeba je przeznaczyć na wyższe płace minimalne oraz PPK – lecz to relatywnie jest dobra wiadomość dla pracowników.
Rząd obiecał zwiększyć limity podatku ryczałtowego z 250 tys. euro do 1 mln euro, a potem nawet do 2 mln euro.
Tym sposobem przedsiębiorcy, którzy korzystają na podatku płatnego na zasadzie ryczałtu, który dla wielu firm jest bardzo korzystny, powiększą swoje grono.
Dzisiaj z ryczałtu mogą korzystać firmy, których obrót nie przekracza 250 tys. euro, podwyższenie limitu do 1 miliona to bardzo dobry ruch rządu Polski.
Problem w tym, że z podwyższonego ryczałtu skorzystają tylko dosyć duże firmy. Niemniej, to właśnie te firmy zatrudniają ludzi, którym trzeba dać podwyżki.
Dodatkowym dobrym ruchem będzie zwiększenie limitu obrotów dla firm płacących super niski 9% podatek CIT, Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zwiększenie od stycznia 2020 r., nowy limit ma wynieść już nie 1,2 mln euro, a 2 mln euro.

