Czas biegnie nieubłaganie. Już za dwa miesiące Polacy zaczną zamykać swoje małe biznesy.
Za dwa miesiące miesięczny ZUS wyniesie prawie 1 500 zł miesięcznie — to najwyższy ZUS w Europie proporcjonalnie do zarobków.
W całej Unii Europejskiej nie ma kraju, w którym trzeba płacić tak wysokie opłaty za prowadzenie działalności.
Rząd Polski wiedząc o zbliżającym się niebezpieczeństwie, obiecał podjąć pewne działania, do zminimalizowania nadchodzących podwyżek.
Problem w tym, że na zapowiadanych ulgach skorzysta bardzo mało ludzi.
„Realną” w znaczeniu zauważalną w kieszeni ulgę uzyska góra 100 tys. Polaków, na prawie dwa miliony samozatrudnionych.
Jeżeli pracujesz na samozatrudnieniu i Twój przychód to np. 11 tys. zł a na rękę zostaje Ci 3 tys. zł miesięcznie, to Twój rachunek ZUS wyniesie prawie 1 500 zł miesięcznie. W konsekwencji na życie zostanie Ci tylko 1 500 zł miesięcznie minus podatek. Więc na życie może zostać tylko 1 000 zł.
Jeżeli nie zarobisz nic np. przez 5 miesięcy, bo np. nie możesz odzyskać swoich pieniędzy od kupującego, bo sprawa w sądzie utknęła, to ZUS dalej musi zostać opłacony.
Mimo że nie zarabiasz 5 miesięcy, będziesz musiał zapłacić 7 500 zł na ZUS plus ewentualne podatki, które jeszcze nie zostały wypracowane.
W Polsce 7 500 zł to bardzo dużo pieniędzy, bo przecież ludzie w Polsce zarabiają po 1 700 zł miesięcznie na rękę.
Właśnie tak w Polsce niszczy się obywateli i tak powstaje polska bieda, emigracja i brak kapitału.
Wszystko przez zaporowe podatki i opłaty, a także zablokowaną administrację. Tak właśnie jest w Polsce.
W innych krajach podatki można płacić na koniec roku, a ZUS jest proporcjonalny do zysków. Dlatego Polak nie jest w stanie konkurować np. z Niemcem, tym bardziej z Anglikiem który ma dużo niższy ZUS i podatek od Polaka.

